Kultowy komisarz z Lwowa powraca

Fani Marka Krajewskiego mogą odetchnąć z ulgą, po długich miesiącach wyczekiwania właśnie ukazuje się dziewiąta część przygód komisarza lwowskiego Edwarda Popielskiego. “Pomocnik kata” to powieść kryminalna, a jakże, osadzona w 1927 roku, w której na duże uznanie zasługuje detaliczne odwzorowanie czasów – zarówno w warstwie odzieżowej jak i scenograficznej oraz, a może przede wszystkim, językowej. Podróżować też będziemy dość dużo, poza wydarzeniami w Warszawie odwiedzimy też Wilno oraz Wołyń.

Historia szpiegowska, osadzona w powojennej Polsce zawsze wychodzi Krajewskiemu dobrze. Tu, mamy główne morderstwo – wysoko postawionego urzędnika państwowego, pełniącego służbę podczas ataku – oraz podejrzane grono, które coraz silniej przechyla się na wschód, w stronę sowieckiej siatki szpiegowskiej. W tej rozgrywce pojawi się dodatkowy atut – tajemnicza dama, która z pewnością pomiesza szyki niejednemu mężczyźnie, który stanie na jej drodze.

Przewrót majowy i tajemnice zza Uralu

W książce dwa wydarzenia, dziejące się w tym samym czasie, mają kluczowe znaczenie dla relacji polsko-sowieckich. Proces dziewiętnastoletniego Kowerdy, który zastrzelił ambasadora rusza natychmiast, a po śmierci Wojkowa wręcz galopuje w stronę wyroku. Na sali sądowej pojawia się mężczyzna, którego pseudonim Łysy z początku nie budzi żadnych analogii z postaciami Krajewskiego. Okazuje się, że tajemniczym mężczyzną jest nikt inny jak Popławski, który doskonale zdaje sobie sprawę z faktu, że agenci z ZSRR potrafią świetnie tuszować swoje zbrodnie. W świetle niekompetencji badań i mglistych poszlak wyrusza na własne śledztwo.

Akcja z początku rozwija się niespiesznie, odkrywając wątki i postaci swobodnie, pierwotnie bez żadnej analogii. Wszystko przyspiesza w zdrowym tempie, by na ostatnie sto stron nie pozwolić nam oderwać się od lektury. Autor umiejętnie łączy wątki fikcyjne z historycznymi, pozwalając nam z jednej strony zatopić się w intrydze, a z drugiej skupić na przeobrażeniach i napięciach politycznych XX-lecia międzywojennego. Książka to elegancki kryminał retro, w każdym znaczeniu tego stwierdzenia. Zakończenie, nieco nieoczywiste, pozostawi czytelnika w zdziwieniu. Wszystkie prowadzące do niego wątki zostaną rozwiązane, nic nie zostanie pominięte ani przemilczane, co zdecydowanie przemawia na korzyść publikacji. Jesteście gotowi wyruszyć w podróż w poszukiwaniu elementarnej sprawiedliwości? Nie wszędzie Popławski was ochroni, pamiętajcie też, że wszystko co mówicie może zostać użyte przeciwko wam. Wtedy, gdy najmniej się tego spodziewacie.

Książka zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com